GŁĘBOKA HISTORIA
Fiord, nie sound
Milford to fiord wyrzeźbiony przez lodowiec, a nie sound – jak lód go wyciął, dlaczego ściany stoją pionowo, warstwa słodkiej wody zabarwionej taniną oraz Te Wahipounamu.
Check dates and availability ↗Błąd w nazwie i co ci mówi
Nazwa Milford Sound jest błędna, a ten błąd to dobry punkt wyjścia. Sound to zatopiona dolina rzeczna – szeroki, V-kształtny kanał zalany przez morze. Milford to fiord: stroma, U-kształtna rynna wyżłobiona przez lód lodowcowy, a następnie zalana przez morze, gdy lód się cofnął. V kontra U to cała historia. Wcześni europejscy mierniczy, nieznający fiordów, zapożyczyli słowo „sound” dla całego południowo-zachodniego wybrzeża i przylgnęło ono do Milford, mimo że każda inna zatoka w regionie to właściwie fiord – dlatego otaczający park narodowy i jego wody nazywają się Fiordland. Walijski łowca fok John Grono jest powszechnie uznawany za tego, który nadał mu nazwę na cześć Milford Haven w Walii na początku XIX wieku.
Jak lodowce go wyrzeźbiły
Rzeźbienie odbywało się przez kolejne epoki lodowcowe w ciągu ostatnich dwóch milionów lat. Za każdym razem, gdy klimat się ochładzał, w dolinie narastała wielka rzeka lodu i torowała sobie drogę ku morzu, a lód robi coś, czego woda nie potrafi: tnie zarówno w dół, jak i do przodu, wyrywając i szlifując rów o płaskim dnie i pionowych ścianach, sięgający daleko poniżej poziomu morza. Milford osiąga miejscami 291 metrów głębokości, z czego znaczna część znajduje się poniżej współczesnego poziomu morza, z płytszym „progiem" skalnym przy ujściu, gdzie lodowiec tracił swoją moc, spotykając ocean. Gdy ostatnie lodowce stopniały, około dziesięciu do piętnastu tysięcy lat temu, Morze Tasmana zalało pusty rów i narodził się fiord, który widzimy dziś. Niemal pionowe ściany to znak rozpoznawczy lodu, nie rzek.
Pradawna, nieugięta skała
Powodem, dla którego ściany stoją tak stromo, jest sama skała. Fiordland zbudowany jest w dużej mierze z niezwykle twardych, pradawnych skał krystalicznych — m.in. gnejsu, granitu i diorytu — jednych z najstarszych i najtwardszych w Nowej Zelandii, uformowanych głęboko w skorupie ziemskiej setki milionów lat temu. Miększa skała dawno by się osunęła i złagodniała pod wpływem wietrzenia; ta skała utrzymuje niemal pionową ścianę i pozwala wodospadom spadać po niej czystym pionem. To także powód, dla którego prawie nie ma tu gleby: skała odprowadza wodę, zamiast ją zatrzymywać, więc las czepia się cienkiej warstwy mchu i korzeni, zamiast prawdziwego gruntu. Co jakiś czas ta warstwa puszcza w postaci „lawiny drzew" — płata roślinności zsuwającego się z gołej skały i pozostawiającego bladą bliznę, którą można dostrzec z pokładu statku.
Te Wahipounamu: obszar światowego dziedzictwa
Milford leży w obrębie Te Wahipounamu, obszaru światowego dziedzictwa UNESCO obejmującego południowy zachód Nowej Zelandii — parki narodowe Fiordland, Mount Aspiring, Aoraki/Mount Cook i Westland. UNESCO wpisało go na listę w 1990 roku, doceniając zarówno jego naturalny dramat, jak i rolę jednego z najlepszych współczesnych przykładów roślin i zwierząt pradawnego superkontynentu Gondwany. Nazwa oznacza w języku maoryskim „miejsce zielonego kamienia", od cenionego pounamu — nefrytu — znajdowanego w rzekach regionu. Dla Ngāi Tahu Fiordland to kraina o głębokim znaczeniu, a oficjalna nazwa Milford, Milford Sound / Piopiotahi, została sformalizowana w ugodzie z 1998 roku na mocy Traktatu z Waitangi. Piopiotahi odnosi się do piopio, wymarłego rodzimego drozda, w historii łączącej fiord z półbogiem Māui.
Warstwa słodkiej wody — najdziwniejsza cecha fiordu
Milford kryje jeden z najdziwniejszych trików ekologii morskiej. Cały ten deszcz, plus słodka woda spływająca z klifów, unosi na powierzchni kilkumetrową warstwę słodkiej wody nad gęstszą, słoną wodą poniżej — a ponieważ woda przepływa najpierw przez las, jest zabarwiona na brązowo taninami, jak słaba herbata. Ta ciemna, słodkowodna pokrywa odcina znaczną część światła przy powierzchni, sprawiając, że głębinowe stworzenia zachowują się tak, jakby znajdowały się znacznie głębiej, niż są w rzeczywistości. Efekt to „wynurzanie głębinowe": gatunki, które zwykle żyją setki metrów niżej, przede wszystkim czarne koralowce, rosną tu w zasięgu ręki od powierzchni. To dlatego Milford ma jedną z najbardziej dostępnych na świecie społeczności czarnych koralowców i dlatego podwodne obserwatorium w fiordzie może pokazać ci, na głębokości snorkelingu, życie, które gdzie indziej wymaga łodzi podwodnej.
Wciąż kształtowany
Nic z tego nie jest skończone. Fiordland to jeden z najbardziej tektonicznie aktywnych zakątków Nowej Zelandii, położony blisko granicy, gdzie płyty australijska i pacyficzna ocierają się o siebie i wchodzą w siebie; cały region powoli się podnosi, nawet gdy erozja go niszczy. Ulewne deszcze i strome skały sprawiają, że osuwiska są na porządku dziennym — blade blizny na ścianach są świeże, a droga dojazdowa bywa okresowo zamykana z powodu osuwisk i podmyć właśnie z tego powodu. W dłuższej perspektywie lodowce mogą wrócić; w ludzkiej patrzysz na krajobraz wciąż widocznie w budowie, gdzie wielka burza może przearanżować zbocze w jedną noc. Ten niepokój jest częścią tego, co widzisz: nie ukończony pomnik, ale miejsce przyłapane w pół zdania.